„Jab-uary” napędza falę innowacji w branży spożywczej. 27% konsumentów chce wypróbować leki na odchudzanie

Zjawisko „Jab-uary” (od ang. jab – zastrzyk) sygnalizuje istotne zmiany w sektorze spożywczym. Ekspansja leków z grupy GLP-1 (stosowanych w leczeniu cukrzycy typu 2 i otyłości), m.in. Ozempicu i Wegovy, napędza zapotrzebowanie na żywność funkcjonalną oraz produkty o precyzyjnie określonej kaloryczności. Jak wynika z danych GlobalData, już 27% konsumentów na świecie rozważa skorzystanie z farmakologicznego wsparcia w procesie redukcji wagi.

Popularność leków z grupy GLP-1 gwałtownie rośnie na rynkach zachodnich. Dane University College London (UCL) wskazują, że w ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii korzystało z nich 1,6 mln dorosłych. Jeszcze większą skalę zjawiska odnotowano w USA – według sondażu KFF po tego typu preparaty sięga już co ósma dorosła osoba.

Według Marka Jephcotta, analityka GlobalData, wartość globalnego rynku leków GLP-1 wzrośnie z 76 mld USD w 2025 roku do blisko 162 mld USD w 2031 roku. Ekspert podkreśla, że kluczem do przewagi konkurencyjnej będzie dostosowanie oferty do specyficznych potrzeb tej grupy konsumentów poprzez wprowadzenie mniejszych porcji, produktów o wysokiej gęstości odżywczej oraz łatwostrawnych składników.

Leki GLP-1 stają się mainstreamem

Raport „GLP-1 Innovation Landscape 2026” dowodzi, że postrzeganie tych leków ewoluuje – przestają być one kojarzone wyłącznie z terapią cukrzycy. Dzięki zdolności do zwiększania sytości i hamowania łaknienia stają się powszechnym wsparciem w redukcji masy ciała. Skalę tego trendu najlepiej obrazują dane z USA, gdzie w latach 2019–2023 stosowanie tych preparatów wśród osób z nadwagą (niechorujących na cukrzycę) wzrosło aż o 700%.

Mimo obecnej dominacji iniekcji, przyszłość rynku należy do leków w formie doustnej. Przewiduje się, że segment tabletek GLP-1 wzrośnie z 3,2 mld USD w 2025 roku do ponad 34 mld USD w 2031 roku. Dla sektora spożywczego stanowi to unikalną okazję do zagospodarowania nowej niszy: produktów niwelujących skutki uboczne terapii, takie jak nudności czy zaparcia, poprzez oferowanie żywności o wysokiej zawartości błonnika.

Konsumenci chcą „prawdziwego jedzenia” w mniejszej objętości

Ze względu na mniejszy apetyt i szybkie uczucie sytości u osób stosujących leki GLP-1, priorytetem staje się dostarczanie wysokiej wartości odżywczej w niewielkich porcjach. W odpowiedzi na te potrzeby producenci koncentrują się na:

  • Wysokiej zawartości białka (w celu ochrony masy mięśniowej),
  • Błonniku wspomagającym pracę jelit,
  • Uzupełnianiu mikroelementów i dbaniu o odpowiednie nawodnienie,
  • Redukcji cukru i tłuszczu dla lepszej tolerancji przy farmakoterapii,
  • Czystym składzie oraz naturalnych walorach smakowych.

Handel detaliczny wyprzedza producentów

Styczeń 2026 roku potwierdził błyskawiczną reakcję brytyjskiego handlu na nowe trendy. Sieci takie jak M&S, Tesco, Aldi czy Ocado wprowadziły linie produktów sygnowane hasłem „Jab-uary” – pełnowartościowe posiłki gotowe oraz przekąski o zredukowanej gramaturze, ale wysokiej gęstości odżywczej.

Choć rynkowi liderzy, jak Nestlé (marka Vital Pursuit) czy Conagra (linia Healthy Choice „On Track”), wykonali już decydujące ruchy, wielu pozostałych graczy wciąż koncentruje się na modyfikacji receptur swoich flagowych produktów.

„Farmakoterapia GLP-1 dynamicznie rewiduje nawyki żywieniowe konsumentów” – podkreśla Mark Jephcott. Jego zdaniem rynkowy sukces odniosą te marki, które postawią na optymalny skład, mniejsze formaty opakowań oraz transparentną komunikację korzyści zdrowotnych.

Reklama