W dobie błyskawicznego obiegu informacji, dezinformacja przestała być jedynie problemem wizerunkowym, a stała się realnym zagrożeniem operacyjnym i finansowym. Najnowszy raport IBRIS „Dezinformacja jako ryzyko dla polskiego biznesu” (kwiecień 2026) obnaża luki w przygotowaniu firm i wskazuje kierunki budowania odporności organizacji.
Czym jest współczesna dezinformacja?
To już nie tylko pojedyncze „fake newsy”. Eksperci definiują ją jako celowe, zmanipulowane działania mające na celu osłabienie reputacji, wzbudzenie niepokoju lub zmianę zachowań odbiorców. W sektorze żywnościowym dezinformacja uderza w najbardziej wrażliwe punkty: bezpieczeństwo produktów, ich jakość oraz etykę produkcji.
Kluczowe wnioski z raportu dla sektora przetwórczego:
- Powszechność zjawiska: Aż 86% przedstawicieli firm uznaje dezinformację za realne zagrożenie dla funkcjonowania biznesu. Co niepokojące, niemal 40% badanych przyznało, że ich firma była już ofiarą ataku (w tym 29% wielokrotnie).
- Wielkość firmy a ryzyko: Najbardziej narażone są duże przedsiębiorstwa i korporacje (63% wskazań na duże zagrożenie), choć problem coraz częściej dotyka także średnich graczy.
- Najczęstsze uderzenia: Ataki dezinformacyjne dotyczą przede wszystkim jakości produktów i usług (54%) oraz nieuczciwości wobec kontrahentów (41%). Dla branży spożywczej to sygnał alarmowy – plotka o skażeniu surowca lub błędzie technologicznym może w kilka minut doprowadzić do załamania sprzedaży.
- Narzędzia ataku: Dominują fałszywe treści w mediach społecznościowych, ale coraz częściej pojawiają się materiały generowane przez AI (deepfake) – fałszywe wypowiedzi prezesów, podrobione raporty czy artykuły podszywające się pod wiarygodne źródła.

Dlaczego dezinformacja wygrywa?
Raport wskazuje, że dezinformacja nie musi być wiarygodna – musi trafić w emocje (strach, niepewność). Niestety, polski biznes wykazuje w tym obszarze niską dojrzałość:
- Luka prewencyjna: 2/3 badanych uważa, że polskie firmy myślą o zagrożeniach w sposób przestarzały (model z 2020 roku), podczas gdy technologie ataku są już w roku 2030.
- Brak procedur: Głównymi barierami są brak świadomości zagrożenia (57%) oraz brak ustalonych procedur reagowania (52%).
- Zaniedbania szkoleniowe: Ponad połowa respondentów (54%) przyznaje, że w ich firmach nigdy nie prowadzono szkoleń z zakresu rozpoznawania dezinformacji.
Jak budować odporność organizacji?
Według ekspertów skuteczne przeciwdziałanie dezinformacji nie może ograniczać się tylko do działu PR. Wymaga ono:
- Systemu wczesnego ostrzegania: Stałego monitoringu narracji i wzorców rozprzestrzeniania się treści.
- Krótkich ścieżek decyzyjnych: Jasnych procedur określających, kto podejmuje decyzję o reakcji w warunkach presji czasu.
- Długofalowego zaufania: Budowania wiarygodności opartej na danych jeszcze przed wystąpieniem kryzysu (tzw. prebunking).
- Edukacji kadr: Przygotowania liderów i pracowników do rozpoznawania syntetycznych formatów (AI).
Podsumowanie: Dezinformacja to stały element otoczenia biznesowego, a nie incydent. Dla branży fermentacyjnej i owocowo-warzywnej, gdzie zaufanie do jakości surowca jest fundamentem sukcesu, wdrożenie strategicznych mechanizmów obronnych staje się koniecznością.
